zaczekajmy na mocniejsze bicie serc
by muśnięcie alabastrowej skroni grzmiało w twych piersiach
by oddech pulsował nerwowo
i skurcz przeszywał trzewia skrzydłem motyla
tak promiennie sie uśmiechasz
i zmieniasz wymowę spojrzenia
a wzrok doznał nieuchronnego olśnienia
to balsam i miód na me serce
dopełnienie
wiesz czego
niemożliwego
wszystkiego
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz