zmiana optyki
nastraja oddechem głębokim
westchnieniem
naiwnego Don Kichota
dając chwilowe ukojenie i szept myśli
bo gdy spokój daje spokój?!
eastchnienie
spłyca mu oddech
wkrada się jak kat o świcie
z podniesionym głosem,
chcesz przeżyć swe życie namiętnie czy
skoczyć w pierzastą chmurę zbawienną ?
kule miłości
wzrok wpatrzony wstecz
spod pomarszczonych krzaczastych brwi
podpowie Ci
by skok był z wysoka
im wyżej tym perspektywa mniej widoczna
owiana aura tajemniczości
perspektywa namiętności
i wspólnego świata
pachnącego zachodem słońca
nadmorskiego lata
spokój osiągnięty
Daj Spokój proszę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz