Tak daleko mi do Ciebie i tak blisko
chciałbym byś miała w sobie to wszystko
czego mi brakuje
i byś widziała wszystko to co we mnie kłębi sie i dojrzewa
w trzewiach
byś śmiała się ze mnie i płakała we mnie
a ja w Ciebie
A ja będę Ci śpiewał
na pocieszenie
i tulił Cię będę na milczące acz wymowne duszy
poprzez
głębie zwierciadlanych jezior spojrzenie
parzył dłonie stęsknione o płomień
grani twych opadających na ramiona
lśniących włosów
parzył kawę o poranku w Wenecji
upajał sie twym głębokim wzrokiem
przeszywającym nurtem życiodajnych źrenic bez skazy
i w objęciach przenikał ponad granice twego ciała
i swego
przełamując kres niemożliwego
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz